<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Pobyt w raju zachodnim otworzy mi oczy na wiele spraw  mwi marynarz Jan Nalewajko"> 
<author_1=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month=11> 
<date=1954-11-17> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Mimo, e upyny ju cztery tygodnie od chwili, gdy marynarz Jan Nalewajko powrci do kraju  jego przeyciami na obczynie od kiedy opuci pokad swego statku w porcie w Rotterdamie, aby szuka szczcia w raju zachodniej demokracji, bardzo ywo interesuj si mieszkacy wybrzea gdaskiego i caego kraju. Nalewajko otrzymuje wiele listw z pytaniami oraz z wyrazami uznania e susznie zrobi, i wrci do Ojczyzny.
Bardzo interesoway mnie przeycia obywatela na obczynie. Z satysfakcj czytaam w prasie, e jestecie zadowoleni ze swego powrotu  pisze A. Nawrocka mieszkanka Gdaska w swym licie do Nalewajki.
 Zarwno moi znajomi jak i nieznajomi mi dotychczas ludzie ciesz si, e wrciem do kraju i susznie sztorcowali mnie za to, e usiowaem zdradzi Ojczyzn  powiedzia Nalewajko w rozmowie z przedstawicielami PAP w Gdasku.  Wielu z nich prosi mnie, bym opowiada im o najdrobniejszych nawet szczegach moich przey. Chc pozna dokadnie prawd o tej zachodniej demokracji, o tym raju. A miaem tam duo przey. Powiem szczerze: przedtem nasuchaem si wrogiej propagandy i dlatego inaczej to sobie wyobraziem.
Ju pierwsze zetknicie si z policj holendersk byo jakby wylaniem pierwszego wiadra zimnej wody na moj rozpalon gow. Obchodzili si ze mn bardzo arogancko i nic nie wygldao na to, e znalazem si u swych strw. I pod okiem tych moich strw byem cay czas pobytu w Holandii. Gdy szedem do miasta, to zawsze zjawia si jaki osobnik, ktry towarzyszy mi a do powrotu. Czsto byli to ci, z ktrymi pracowaem w kopalniach ale ja ich nie prosiem o towarzystwo, a oni nie chcieli odczy si, czuem e towarzyszyli mi z rozkazu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
 
